Wietnam, czyli biedny kraj, który bardzo się stara

Po spędzeniu tygodnia w Tajlandii, przyszedł czas na 7 dni w Wietnamie. O ile kraj Tajów jest w tej chwili bardzo popularny i przed wyruszeniem poznaliśmy opinie wielu znajomych, o tyle nie wiedzieliśmy do końca, czego się spodziewać po Wietnamie. Przypuszczaliśmy, że będzie dzikszy i tańszy, co nie do końca się sprawdziło.

W Wietnamie odwiedziliśmy dwa największe miasta: Hanoi i Ho Chi Minh (wcześniej: Sajgon), czyli dawne stolice kraju podzielonego przez wiele lat na północną i południową część. W przeciwieństwie do Tajlandii współczesna historia Wietnamu jest naznaczona wieloma konfliktami zbrojnymi, a turystyka na wielką skalę to całkiem nowy koncept. Przypuszczam jednak, że już niedługo, gdy dorośnie obecne pokolenie dzieci wychowanych w zglobalizowanym świecie i dobrze mówiących po angielsku, kraj ten będzie równie – a może nawet bardziej – popularny jak Tajlandia.

Czytaj dalej Wietnam, czyli biedny kraj, który bardzo się stara