Pekin II, czyli dlaczego zdecydowanie warto odwiedzić Chiny! cz. 1/3

Jak mogliście przeczytać w poprzednich częściach tego cyklu: o pierwszym nieplanowanym postoju w Pekinie i o służbowej wizycie w Hangzhou – Chiny trudno mi było pokochać od pierwszego wejrzenia. Napotkać można tam wiele problemów niespotykanych w innych wysoko rozwiniętych krajach, jak skrajna biurokracja (no dobrze, tutaj trochę przesadzam, UE nie pozostaje w tyle, a załatwianie wizy do USA też najłatwiejsze nie jest), bariera komunikacyjna i mordercze skutery na chodnikach. W kolejnych częściach mojej relacji takich momentów będzie znacznie mniej – pokażę Wam, dlaczego jednak warto tam trafić.

Czytaj dalej Pekin II, czyli dlaczego zdecydowanie warto odwiedzić Chiny! cz. 1/3

Hangzhou, czyli dlaczego może jednak warto wybrać się do Chin?

Do Hangzhou przybyłem z dwudniowym opóźnieniem – przeczytać o tym możecie w poprzednim wpisie – więc już na starcie nie byłem zbyt pozytywnie nastawiony (co zupełnie nie współgra z moją naturą). Pierwsze wrażenie poprawiła trochę podróż pociągiem, która była szybka i bezproblemowa. Mówiąc „szybka”, naprawdę mam to na myśli – 1200km w 5h. To jest o połowę dalej i 3 razy szybciej niż ze Szczecina do Przemyśla. Czytaj dalej Hangzhou, czyli dlaczego może jednak warto wybrać się do Chin?

Pekin I, czyli dlaczego nie warto jechać do Chin?

Dwa poprzednie dni nie były najlepsze. Najpierw 5h za kółkiem podczas powrotu w nocy z Wrocławia (z super koncertu Davida Gilmoura, ale on się liczy jako dzień wcześniejszy), 6h snu, a następnie 10h niespokojnego lotu. Po kolejnych 5h spędzonych na lotnisku w Pekinie jako zombie dowiedziałem się, że mój lot do Hangzhou został odwołany i następny wyznaczyli mi na dzisiaj na 8:20. W kolejce spotkałem Izraelczyka i Palestyńczyka, którzy rozmawiali ze sobą jak ludzie i wydatnie wspomogli mnie w komunikacji z panią sprzedającą bilety (obaj mówią po chińsku). Na szczęście udało się też zarezerwować hotel, tylko obsługa słabo mówiła po angielsku i w rezultacie skończyłem bez śniadania. Mówi się trudno. Dzisiejszy dzień był inny… i to bardziej.
Czytaj dalej Pekin I, czyli dlaczego nie warto jechać do Chin?